Ojcowski Park Narodowy

2013-08-31 Ojcowski Park Narodowy – Złota Góra – dolina Sąspowska – dolina Prądnika – Jaskinia Łokietka – Brama Krakowska – Jaskinia Ciemna – dolina Prądnika – Złota Góra + zamek w Pieskowej Skale

Znajomi zaproponowali nam jednodniową wycieczkę do Ojcowskiego Parku Narodowego. Przyznam, że nie byłem przekonany do tego pomysłu i gdyby nie namowy mojej lepszej połówki, to pewnie bym nie pojechał. Ot, najzwyczajniej w świecie, Park ten kojarzy mi się ze zdecydowanym nadmiarem zwiedzających. Ku memu zdziwieniu wcale tak dużo ludzi nie było, co prawdopodobnie spowodowane było, tym, że sezon wycieczek szkolnych się jeszcze nie zaczął a pogoda była taka sobie – niepewno – deszczowo – słoneczna.

IMG_4318emChwila zadumy nad Grobem Żołnierza Nieznanego w dolinie Sąspowskiej


Zaczęliśmy spacer od Parkingu pod Złotą Górą skąd zeszliśmy w Dolinę Sąspowską, która skierowała nasze kroki do doliny Prądnika – głównej doliny Ojcowskiego Parku Narodowego. Spotkaliśmy przy okazji zwierzątko (pierwszy raz w życiu je widziałem), na którego widok prawie każdy zakrzyknie „o k…oliber!”, a które zawsze okaże się zwykłą ćmą. Nie do końca zwykłą bo Fruczak Gołąbek zachowuje się faktycznie jak koliber – zawisa w powietrzu i spija nektar za pomocą ssawki długiej prawie jak on sam.

IMG_4304em

Fruczak Gołąbek

IMG_4305emFruczak Gołąbek

Dalej pokonaliśmy, krótkie podejście wśród przyjemnych grądów i buczyn pod Jaskinię Łokietka, gdzie przyszło nam czekać trzy kwadranse na panią przewodnik, która o pełnej godzinie oprowadza zebranych turystów po podziemnym świecie. Czas nie był jednak zmarnowany bo rzeczona pani przewodnik świetnie opowiadała o geologii, legendach i dziwnych formacjach skalnych, przypominających co komu wyobraźnia podpowie. Z jaskini wyszliśmy na światło dzienne, przy okazji ogrzewając się bo pod ziemią było 8*C i zeszliśmy przez Bramę Krakowską z powrotem do doliny Prądnika. Wzdłuż potoku podążyliśmy w dół do początku zielonego szlaku prowadzącego lewym orograficznie zboczem doliny kilkadziesiąt metrów powyżej jej dna przez Górę Okopy i Koronną do wlotu Jaskini Ciemnej, którą również zwiedziliśmy rejestrując kolejne ciekawe żyjątko – pająka Sieciarza jaskiniowego (po łacinie, jak podkreślał pan przewodnik, zwanego Meta menardi).

IMG_4354emWidok na dolinę Prądnika z okolicy Góry Okopy

Szliśmy ponad doliną, po to by po raz trzeci tego dnia do niej zejść i podążyć tym razem w górę do zamku w Ojcowie. Po zwiedzeniu ruin i podziwianiu panoramy wróciliśmy do samochodu.

IMG_4363emWidok z Zamku w Ojcowie

Żeby w pełni wykorzystać ten dzień zatrzymaliśmy się w Pieskowej Skale. Tam obeszliśmy zamek dookoła, weszliśmy na dziedziniec i odwiedziliśmy sztandarowy punkt wszystkich wycieczek w OPN – Maczugę Tego Tam Wielkiego Herosa.

IMG_4367emZamek w Pieskowej Skale

IMG_4379emZamek w Pieskowej Skale

więcej zdjęć tutaj

Advertisements

Informacje o Jasiek Pizoń

włóczykij, powsinoga, obieżyświat, entuzjasta dobrego wina i domowego chleba, zafascynowany górami, nietkniętą przez człowieka przyrodą i fotografią przewodnik beskidzki, członek Studenckiego Koła Przewodników Górskich “Harnasie” z Gliwic od 2010r. nie całkiem normalny.
Ten wpis został opublikowany w kategorii Fotografia, Jura Krakowsko Częstochowska, Przyroda, Relacje z wyjazdów i oznaczony tagami , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

8 odpowiedzi na „Ojcowski Park Narodowy

  1. maszynagocha pisze:

    Bardzo fajna wycieczka. Jednak nie wszyscy zdają sobie sprawę, jaki piękny mamy kraj. 🙂

  2. turqsova pisze:

    Zazdroszczę fruczaka 🙂 Widziałam go z dwa razy w życiu, rzadki stwór i całkiem urokliwy 🙂

  3. Knapek pisze:

    Piękne widoki.. byłem kilka razu w życiu w Ojcowskim i bardzo mi się podobało..
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie 🙂

  4. niszka pisze:

    Byłam całkiem niedaleko OPN-u w ten weekend, ale pogoda skutecznie mnie zniechęciła do wycieczki 😉 Często tam bywam, ostatnio w lipcu i maju – i ta kraina jakoś nigdy mnie nie nudzi… Tylko samochodów w samym parku coraz więcej :/
    Fruczaka zdarzyło mi się widzieć parę razy w życiu, za pierwszym razem faktycznie myślałam, że to koliber, dopiero kuzynka studiująca biologię mnie oświeciła. Fajnie, że udało Ci się go złapać na zdjęciach, skubaniec jest dość zwrotny 😉

    P.S. Ja z ciekawych istotek widziałam ostatnio pasikonika zielonego o rozmiarze dochodzącymi (ze skrzydłami) 8cm 🙂

    Pozdrawiam 🙂

  5. Furczak gołąbek dobry. Pozdr

  6. Fruczak Gołąbek – zachwycający!!!! 🙂 🙂 Ogólnie, piękne zdjęcia…

  7. przenikanie pisze:

    ‚Widok z Zamku w Ojcowie’ – ależ niesłychana aura tego zdjęcia.. Podobnie jak mistyczne naświetlenie do zdjęć typu ‚twilight’, przed zmrokiem i po świcie, tak i mgła wprowadza eement magiczny.. Pamiętam jak pierwszy raz ujrzałem Dolinę Pięiu Stawów, właśnie we mgle.. Tak, Polska, z pewnej perspektywy wydaje się miejscem niesłychanie dzikim i rdzennym, całkiem dobrze reprezentującym tę błękitno-zieloną planetę.. Kraina niesłychanych kontrastów.. Dzięki.

  8. Pingback: Rok! | pizon.jan

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s