Po drugiej stronie Bramy Morawskiej – Pradziad

2014-07-18-20 Vrbno – Karlova Studanka – Praded – Mala Moravka – Karlova Studanka

Wyjechaliśmy z Gliwic w piątkowe popołudnie. Po 2 godzinach w samochodzie dotarliśmy mniej lub bardziej głównymi drogami do Vrbna pod Pradedem, gdzie zatrzymaliśmy się na bardzo przyjemnym, średnio zatłoczonym Autokempie.

IMG_7888em
Autokemp

Rano po śniadaniu przejechaliśmy do Karlovej Studanki – drugiej najmniejszej miejscowości Czech i zarazem uzdrowiska o przepięknej architekturze. Zostawiliśmy samochód na parkingu z ładnym widokiem na wodospad i… W GÓRY!

IMG_7889em
Parking

IMG_7890em
Wodospad

Początkowo szlak wiedzie śliczną, zacienioną i chłodną doliną Bile Opavy z ładnymi progami skalnymi, drewnianymi mostkami i drabinkami i coraz to spływającymi strumyczkami – dopływami.

IMG_7892em

IMG_7896em

IMG_7905em

IMG_7910em

IMG_7913em

Po paru kilometrach szlak odchodzi od strumienia, choć cały czas słychać jego szum i dochodzi do Chaty Barborka. Tam zostawiliśmy ciężary, zjedliśmy drugie śniadanie i na lekko wyruszyliśmy zdobywać szczyty.

Na pierwszy ogień poszedł Praded. A co się będziemy rozdrabniać. Budowniczowie dróg też się nie rozdrabniali i szliśmy wygodną (?), szeroką (!), zaludnioną (!!), zatłoczoną (!!!), przepełnioną (!!!), asfaltową 😦 drogą.

IMG_7926em
Tłum

IMG_7928em
Budowla

Na szczycie panoramka i odpoczynek. Pogoda nie pozwoliła na zbyt rozległe patrzenie (za ciepło i zbyt wilgotno), ale i tak było na co popatrzeć.

Następnie w dół wyżej opisaną drogą (!!!) i zboczenie na węższą, mniej zaludnioną, nadal asfaltową drogę w kierunku Chaty Svycarna. Tam zdobyliśmy Malego Deda, skropił nas deszcz, z wnętrza chaty wygoniła duchota i gorąc. I powrót, niestety tą samą drogą.

IMG_7934em
Krowy rasy Highland Cattle pod Svycarna

Wracając „autostrada” pod Pradedem nie była już tak zatłoczona, jak wcześniej i mimo asfaltu szło się dużo przyjemniej.

IMG_7939em

Drugiego dnia przeszliśmy grzbiet przez Vysoka Hole i Velky Maj do Jeleni Studanki, gdzie „zdrój zielony tryska” a woda jest pyszna i zimna, skąd rozpoczęliśmy schodzenie do Male Moravky.

IMG_7949em
Widok na Praded

IMG_7961em
Na grzbiecie

Po drodze zwiedliliśmy, szybko przebierając nóżkami, rezerwat mrówek (wedle powszechnego spisu mrowisk w 1999r było ich (mrowisk, nie mrówek 1300)).

IMG_7963em
Mrowisko

Dalej zalesionym grzbietem zeszliśmy do Male Moravky, skąd stopem dojechaliśmy do Karlovej Studanki. I do domu, niestety.

Mapa

Reklamy

Informacje o Jasiek Pizoń

włóczykij, powsinoga, obieżyświat, entuzjasta dobrego wina i domowego chleba, zafascynowany górami, nietkniętą przez człowieka przyrodą i fotografią przewodnik beskidzki, członek Studenckiego Koła Przewodników Górskich “Harnasie” z Gliwic od 2010r. nie całkiem normalny.
Ten wpis został opublikowany w kategorii Czechy, Fotografia, Przyroda, Relacje z wyjazdów, Sudety i oznaczony tagami , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

6 odpowiedzi na „Po drugiej stronie Bramy Morawskiej – Pradziad

  1. dorotanna pisze:

    Dobrze jest mieszkać blisko gór, dwie godziny jazdy i już na miejscu 🙂

  2. wspanialy wypad.
    PS> A ile przecietnie jest mrowek na mrowisko? 🙂

  3. Pingback: Podsumowanie wyjazdów roku 2014 | pizon.jan

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s