Kwietniowa zima w Beskidzie Śląskim

2015-04-18-19 Wisła – Stożek – Kubalonka – Pietraszonka – Barania Góra – Magurka Wiślańska – Glinne – Węgierska Górka

Brrr. Pobudka o 4:40. Szybki bieg (na szczęście autobusem) do dworca i trochę wolniejszy pociągiem do Wisły. Pobudka właściwa nastąpiła zaraz za Katowicami, gdzie dostaliśmy pyszne serniki, ciastka i inne maszkety.

Zwiedziliśmy Wisłę – zobaczyliśmy Plac Hoffa, amfiteatr, park, pomnik Ślązaczki i cmentarz na Groniczku. Dalej przeszliśmy równolegle do wyciągu Siglany pod Krzakowską Skałę i na nią samą. Panoramkując na boki przemieściliśmy się na Stożek, gdzie zupa była i herbata.

IMG_0226emGrupa pod Stożkiem

Obejrzeliśmy skałkę na Kyrkawicy, i błotnistym slakiem zeszliśmy z Kiczor na Kubalonkę. Tam kolejna zupa i herbata. Dalej czekała na nas Stecówka, zmrok i Pietraszonkai ognisko. Przyznam, że nie wierzyłem w naszych kursantów, że będzie im się chciało to ognisko zrobić, w warunkach śniegowo-wietrzno-mroźnych. Na szczęście się myliłem i w tym miejscu chciałbym przeprosić za brak wiary i obiecać poprawę.

IMG_0233emOdbudowywany kościółek na Stecówce. Zdjęcia z grudnia – właściwie bez zmian.

Następny ranek powitał nas 5 centymetrową pokrywą śnieżną, która jednak szybko znikała, pozostawiając po sobie gdzieniegdzie, mniejsze lub większe, łachy białego g… puchu. Barania pękła w szybkim tempie, panoramka z niej zajęła więcej czasu. Zziębnięci ruszyliśmy w przemrożony trawers wschodniej ściany Baraniej. Obyło się bez strat własnych.

IMG_0237emGrupa na szczycie Baraniej Góry

Coraz bardziej przyspieszając, żeby zdążyć na pociąg do Węgierskiej Górki, przeszliśmy przez Magurki Wiślańską i Radziechowską oraz Glinne.

IMG_0246emBarania Góra od północy

IMG_0256emWidok spod Magurki Radziechowskiej

Pod koniec zwiedziliśmy schron Waligóra, nowy most na Sole i boisko piłkarskie. Gdy weszliśmy na peron do przyjazdu pociągu pozostało ok 10 minut. Na dworcu spotkaliśmy grupę z GTKG Skalnik. Dali nam jedzenie. Polubiliśmy ich.

Więcej zdjęć

mapka

Advertisements

Informacje o Jasiek Pizoń

włóczykij, powsinoga, obieżyświat, entuzjasta dobrego wina i domowego chleba, zafascynowany górami, nietkniętą przez człowieka przyrodą i fotografią przewodnik beskidzki, członek Studenckiego Koła Przewodników Górskich “Harnasie” z Gliwic od 2010r. nie całkiem normalny.
Ten wpis został opublikowany w kategorii Beskidy, Fotografia, KURS, Relacje z wyjazdów i oznaczony tagami , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Jedna odpowiedź na „Kwietniowa zima w Beskidzie Śląskim

  1. Pingback: Podsumowanie wyjazdów roku 2015 | pizon.jan

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s