Bieszczadzkie połoniny

2015-07-11-19 Sanok, Komańcza – Duszatyn – Chryszczata – Rabe – Wołosań – Cisna – Jasło – Fereczata – Smerek – Wtelina – Połonina Wetlińska – Połonina Caryńska – Ustrzyki Górne, Wołosate – Halicz – Tarnica – Ustrzyki Górne, Widełki – Magura Stuposiańska – Otryt – Lutowiska, Uherce Mineralne – Myczkowce – Lesko

I po tym krótkim śnie dzień powitał nas najpierw owsianką a potem zjawiskami pogodowymi, które absolutnie dobrze nie wróżyły. Lało. Przeczekaliśmy w sklepie, kupiliśmy peleryny. Przestało lać. Zdobyliśmy przełęcz Orłowicza i udaliśmy się grzbietem w stronę Hnatowego Berda, Osadzkiego, Roha i Hasiakowej Skały. W okolicy Hnatowego berda zaczęło lać i wiać ponownie. Lało, mimo że ubraliśmy peleryny, rozłożyliśmy parasole (nie wszystkie to przeżyły), co więcej lało poziomo z północy na południe i moczyło wyłącznie lewą stronę człowieka, ale za to dokumentnie. Chatka Puchatka powitała na jednak suchym wnętrzem, resztkami pulpy z kolacji, owsianki ze śniadania i… promieniami słońca przy wyjściu. Dało się nawet zrobić panoramkę. Z Połoniny Wetlińskiej trzeba było zejść, żeby móc wejść na Połoninę Caryńską. Ze względu na późną porę na Caryńskiej było już niewielu ludzi. Cisza, spokój, połonina, błękit nieba, panoramka – czego więcej trzeba do szczęścia?

IMG_1115emPod Połoniną Caryńską.

IMG_1120emSłońce nad Połoniną

Nocny wypoczynek w stodole w Ustrzykach Górnych pozwolił nam rano znowu wyjść na szlak. Tym razem od samego rana świeciło i grzało słońce, a miła pani zawiozła nas busikiem do Wołosatego. Tam obejrzeliśmy stary cmentarz – kolejne świadectwo historii tego terenu i jej dawnych mieszkańców. Pod przełęczą Bukowską źródełko wyschło. Wybudowano za to ekologiczną toaletę, w której czynnikiem aktywnym są dżdżownice, jedzące kupy – fajny pomysł:-). Korzystaliśmy bardziej z ciekawości niż potrzeby. Trasa tego dnia była wypełniona ludźmi, ładnymi widokami i skwarem lata.

IMG_1156emDzwonki pod Kopą Bukowską

Na Tarnicę BPN zbudował schody. We wspaniały sposób działają destruktywnie na kolana. Podobne schody powstają na Krzemień i w stronę Halicza. Zeszliśmy Szerokim Wierchem do ustrzyckiej stodoły.

Więcej zdjęć tutaj

mapka

Reklamy

Informacje o Jasiek Pizoń

włóczykij, powsinoga, obieżyświat, entuzjasta dobrego wina i domowego chleba, zafascynowany górami, nietkniętą przez człowieka przyrodą i fotografią przewodnik beskidzki, członek Studenckiego Koła Przewodników Górskich “Harnasie” z Gliwic od 2010r. nie całkiem normalny.
Ten wpis został opublikowany w kategorii Beskidy, Fotografia, KURS, Relacje z wyjazdów i oznaczony tagami , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Jedna odpowiedź na „Bieszczadzkie połoniny

  1. Pingback: Podsumowanie wyjazdów roku 2015 | pizon.jan

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s