Magura Stuposiańska i Otryt

2015-07-11-19 Sanok, Komańcza – Duszatyn – Chryszczata – Rabe – Wołosań – Cisna – Jasło – Fereczata – Smerek – Wtelina – Połonina Wetlińska – Połonina Caryńska – Ustrzyki Górne, Wołosate – Halicz – Tarnica – Ustrzyki Górne, Widełki – Magura Stuposiańska – Otryt – Lutowiska, Uherce Mineralne – Myczkowce – Lesko

Trzecia odsłona Bieszczadzkiej przygody rozpoczyna się w Widełkach, dokąd zawiozła nas ta sama miła pani co do Wołosatego. Ponad Widełkami znajduje się Magura Stuposiańska – szczyt, który zabrał moje okulary, oddał trochę jagód, pokąsał osami i przypomniał jak się biega. Doprowadził do Dwernika, który zaoferował kąpiel w Sanie, burzę, kanjpkę i perspektywę wejścia na Otryt. A tam czekało na nas jedno z najpiękniejszych miejsc w górach – Chata Socjologa. Miejsce klimatyczne, bardzo przyjazne, oferujące spokój, wieczorne dźwięki gitary, rozgwieżdżone niebo i widok na Połoniny.

IMG_1164emChata Socjologa

Ostatniego dnia z Chaty zeszliśmy do Lutowisk, odwiedzając punkt widokowy i ścieżkę dydaktyczną, sklep i przystanek autobusowy. Ten ostatni o kilka minut za późno. No ale cóż. Przyszło czekać chwilę dłużej. Wynagrodził (a w zasadzie miał to zrobić ale się nie udało) browar w Uhercach Mineralnych (piwo było, ale jakieś takie nie-za-dobre), rezerwat „Bobry w Uhercach” (tu nie było nawet bobrów), skansen miniatur w Myczkowcach. Po takim wypoczynku pojechać trzeba było do Leska, a że autobusy pojechały już dawno to trzeba było jednak pójść (przez Ciulnię). I tak z najlżejszego dnia wyjazdu zrobił się najcięższy. Na dokładkę zwiedzanie Leska „by night” konsumpcja frytek z serem w ostatniej otwartej knajpie Leska (pod amfiteatrem), miasta, gdzie po 22 w zasadzie nie da się nic zjeść. I szampan w schronisku!

Więcej zdjęć tutaj

mapka

Reklamy

Informacje o Jasiek Pizoń

włóczykij, powsinoga, obieżyświat, entuzjasta dobrego wina i domowego chleba, zafascynowany górami, nietkniętą przez człowieka przyrodą i fotografią przewodnik beskidzki, członek Studenckiego Koła Przewodników Górskich “Harnasie” z Gliwic od 2010r. nie całkiem normalny.
Ten wpis został opublikowany w kategorii Beskidy, Fotografia, KURS, Relacje z wyjazdów i oznaczony tagami , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Jedna odpowiedź na „Magura Stuposiańska i Otryt

  1. Pingback: Podsumowanie wyjazdów roku 2015 | pizon.jan

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s